sobota, 16 czerwca 2018

Anthony Hotowitz "Morderstwa w Somerset"

   
W książce tej zawarte są 2 powieści, jedna współczesna o kobiecie, pracującej w wydawnictwie i wydającej kryminały o niejakim Attikusie Pundzie, autorstwa Alana Conwaya.  Ta część dotyczy głównie quasi śledztwa, jakie Susan prowadzi w sprawie nagłego zgonu właśnie Alana Conwaya. Otóż Conway najprawdopodobniej popełnił samobójstwo, ona zaś na podstawie pewnych poszlak nie za bardzo w to wierzy i podejrzewa morderstwo. Druga zaś część  to z kolei powieść Conwaya, umiejscowiona w latach 50-tych i bardzo mocno, ale celowo nawiązująca do stylu pisania, a także do poszczególnych powieści Agaty Christie, a szczególnie do "Pani McGinty nie żyje". "Morderstwa w Somerset" to właśnie tytuł tej powieści retro. Obie te opowieści ze sobą się przeplatają i łączą się, bo w dziele Conwaya kryje się klucz do jego śmierci.  

   Spodziewałam się wiele po tej książce, szczególnie jako miłośniczka Królowej Kryminału. Nieco się jednak wynudziłam, szczególnie w części z lat 50-tych. Opowieść współczesna jest dynamiczniejsza. Styl pisania Christie jest odzwierciedlony w miarę wiernie, stosunkowo mała liczba osób, podejrzewanych o zabójstwo, sceneria prowincji, zagadka z przeszłości bohaterów. Kuleje jednak najważniejsze, przekaz i psychologia.  Portrety psychologiczne są ubogie, żadnych odkryć co do charakterów ludzkich nie zauważyłam. Środowisko współczesnych wydawców z części współczesnej też pokazane jest mało odkrywczo.

    Poza samą wątpliwą zabawą podczas czytania nic z tego pisania nie wynika, autor nie ma niczego do przekazania. I to jest najgorsze. 

3/6



wtorek, 5 czerwca 2018

Robert Harris "Konklawe" - audiobook, czyta Macin Popczyński

Konklawe - Audiobook (Książka audio MP3) do pobrania w całości w archiwum ZIP 

    Robert Harris to ulubiony pisarz Romana Polańskiego, na podstawie jego powieści "Ghost Writer" reżyser nakręcił słynny film "Autor Widmo". Nie tak dawno przeczytałam artykuł o R. Harrisie, w którym autor stwierdził, że zazdrości wszystkim, którzy jeszcze nie przeczytali książek tego autora, bo on ma to już za sobą. Po takiej rekomendacji trudno było po coś R. Harrisa nie sięgnąć.

piątek, 1 czerwca 2018

Lucy Maud Montgomery "Błękitny Zamek"

Okładka książki - Błękitny Zamek


 

       Książka jest wyjątkowo godna polecenia, czytałam ją jako nastolatka, powrót teraz też był udany. To trochę książka dla młodzieży, szczególnie dla dziewcząt, ale też i dla dorosłych, jak chociażby "Mały książę" czy "Tajemniczy ogród". Przypomina też nieco i "Anię z Zielonego Wzgórza" i cały cykl z Anią. Według mnie to chyba najciekawsza powieść Lucy Maud Montgomery.

niedziela, 27 maja 2018

Rhys Bowen „Do grobowej deski" – tom 3 cyklu z Molly Murphy

 
  
      Sięgając po książki z Molly Murphy mam wrażenie, jakbym spotykała się już z kimś znajomym, nawet całkiem dobrym znajomym. W przypadku tej serii wystarczył jeden tom, aby   wsiąknąć. Książki te gwarantują przypływ dobrego humoru i pozytywnej energii. Młoda irlandzka emigrantka w Nowym Jorku nigdy się nie załamuje, doły i zły humor ma jedynie chwilowo, jest specjalistką od wpadania w kłopoty i jednocześnie od zgrabnego ich rozwiązywania. W pewnym stopniu to damska odmiana Jacka Reachera z powieści Lee Childa. Molly w przeciwieństwie do niego jest jednak częściowo ustatkowana, chce wykonywać zawód , o jakim marzy , czyli detektywa, no i chce być samodzielna finansowo. Ale jak i Reacher nie załamuje się. Ponieważ zaczynała wszystko od zera, bez protekcji i bez wsparcia finansowego, nawet bez kąta do mieszkania, jest w stanie przyjąć każde zlecenie. Mimo ówczesnej mentalności , w myśl której kobiety nadają się tylko do bycia gospodynią domową, walczy uparcie o swoje marzenia. 

środa, 23 maja 2018

Erich Maria Remarque "Czas życia i czas śmierci"

Okładka książki Czas życia i czas śmierci
          
     To jedna z najlepszych książek mojego ulubionego pisarza. . Podobała mi się jeszcze bardziej niż wówczas, gdy przeczytałam ją po raz pierwszy. To arcydzieło. Mówiąc w wielkim skrócie, to epizod z życia młodego żołnierza z okresu II wojny, Niemca, Ernsta Grabera. Walczył on na froncie wschodnim, aczkolwiek znacznie bardziej na zachód, niż Leningrad. Biorąc pod uwagę przebieg wydarzeń na froncie, akcja toczy się w okresie około miesiaca w 1944r. , wiosną. Rozpoczyna się, gdy Ernst jest na froncie, obejmuje 3 tygodnie urlopu, spędzonego w rodzinnym miastezku, potem znów wraca na front. W trakcie tych 3 tygodni urlopu Ernst ożenił się i przeżył wielką miłość. Był to najważniejszy czas w jego życiu. Powieść pełna jest refleksji o życiu, miłości, czasie , odpowiedzialności, winie i masie innych rzeczy.

wtorek, 15 maja 2018

Wojciech Chmielarz "Osiedle marzeń" ( tom IV cyklu z komisarzem Mortką) - audiobook, czyta Janusz Zadura

Osiedle marzeń Wojciech Chmielarz - audiobook mp3

     Nie mogę oderwać się od książek Chmielarza. Ledwo skończyłam "Cienie", sięgnęłam po "Osiedle marzeń". Pomyliłam tylko kolejność poszczególnych tomów i czytam, a właściwie słucham teraz niemal od końca do początku. Ale to też daje ciekawą perspektywę, najpierw widzę skutek, typu rozbite małżeństwo komisarza Mortki, a potem dopiero poznaję głębiej przyczyny takiego stanu rzeczy. Ostatnio nieco więcej jeżdżę samochodem i nawet korki aż tak bardzo mi nie przeszkadzają. Oczywiście przyczyna tkwi w Chmielarzu, audiobooków słucham w samochodzie. O nudzie czy nawet znużeniu nie ma mowy. 

     Janusz Zadura doskonale zna tekst, z pewnością czytał go wcześniej co najmniej ze dwa razy. Czyta doskonale. Gdzie trzeba głośniej, gdzie trzeba ciszej, raz spokojniej, raz gwałtowniej. To prawdziwy mistrz!

     Spośród wszystkich książek tego cyklu, właśnie "Osiedle marzeń" uważam za najlepsze. To za tą właśnie książkę autor w 2017r. nominowany był do Nagrody Wielkiego Kalibru. Intryga kryminalna tu jest najciekawsza i najbardziej realna. Wątki grup przestępczych, za którymi nie przepadam, też zajmują marginalne miejsce. Zabita została Zuza, młoda dziewczyna, która z koleżankami wynajmowała mieszkanie na zamkniętym osiedlu. Podejrzenia padły na ukraińską sprzątaczkę, która trzymała nóż z krwią ofiary.  Zuza była studentką, miała chłopaka studenta, a wynajmowała mieszkanie od byłego polityka. Chmielarz portretuje więc i środowisko studenckie i kreśli portret polityka, zepchniętego na margines, cwaniaczka, który zrobi wszystko, byle by wrócić do gry. To tło rozgrywających się wydarzeń jest rewelacyjnie nakreślone. Tytułowe osiedle to osiedle zamknięte, z ochroną, z masą dorobkiewiczów, z reguły szalenie skąpych, często prostaczych, wywyższających się nad wszystkimi, którzy stoją niżej. Scena, gdy jeden z mieszkańców staranował samochód Mortki i zaczął potem jeszcze mu ubliżać, wykrzykując, kim to on nie jest i że policja opłacana jest z jego podatków itp. - to majstersztyk. W każdym tomie z tej serii opisywane jest nieco inne środowisko. 

     Z każdym tomem coraz trudniej jest mi oderwać się od wątków prywatnych głównego bohatera, a więc jego rozwodu, rodzącego się powoli nowego związku , przyjaźni z komisarzem Kochanem - damskim bokserem i alkoholikiem, relacji z byłą żoną i jej nowym partnerem, dziwnych relacji z gangsterem Borzestowskim, a nawet  przyjaźni  z koleżanką z pracy - Suchą. Po trzech tomach czuję się, jakby byli to moi znajomi i to bliscy. Mam już kupiony tom II "Farma lalek", a gorzej będzie, gdy cały cykl już przeczytam. 

5/6

      


czwartek, 3 maja 2018

Agata Christie "Pani McGinty nie żyje"

Okładka książki Pani McGinty nie żyje
 
    
     "Pani McGinty nie żyje" napisana została już w dojrzałym okresie twórczości Christie, intryga jest więc przemyślana, obserwacji psychologicznych jest sporo. Tym razem zagadkę kryminalną rozwiązuje Herkules Poirot, teoretycznie wraz z Ariadną Oliver,  pisarką, niejednokrotnie pojawiającą się powieściach Królowej Kryminału. Ale praktycznie wkład Ariadny w rozwiązanie zagadki jest znikomy. Za to dzięki niej jest więcej humoru i więcej ciekawych rozmów. Ofiarą jest oczywiście tytułowa pani McGinty, sprzątaczka z małej miejscowości Broadhinny.
 
      I już właściwie na początku Herkules został poinformowany, że wszyscy mieszkańcy tego miasteczka "to bardzo przyzwoici ludzie". Jako znawca charakterów ludzkich uwagę tą potraktował ze sporym dystansem, ale ma ona spore znaczenie dla rozwiązania zagadki, bo rzeczywiście w miasteczku większość mieszkańców, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, dość mocno mieli na względzie to, "co ludzie sobie pomyślą". I to właśnie ta okoliczność jest kluczem do rozwiązania zagadki. 
 
     Pani McGinty uchodziła za osobę bezbarwną, ale nie mającą wrogów. Wyglądało na to, że nikt nie miał żadnego interesu, aby ją zabijać. Ale Herkulesa zaintrygowała opinia, że uchodziła ona za osobę wścibską. Rozumując logicznie, doszedł do wniosku, że może podsłuchując lub wpychając nos w cudze sprawy dowiedziała się czegoś, czego wiedzieć nie powinna. I też dość szybko dowiedział się, że zabójstwo to mogło mieć związek z artykułem z jednej z gazet o kobietach, które miały wiele lat wcześniej związek z głośnymi zbrodniami. Dwie były żonami zbrodniarzy, trzecia w dzieciństwie zabiła człowieka, mąż czwartej został zamordowany przez jej kochanka. Artykułowi towarzyszyły zdjęcia kobiet z tamtego okresu. Wszystko więc wskazywało na to, że któraś z mieszkanek Broadhinny jest jedną z tych kobiet, albo jest jej dzieckiem. Pani McGinty poznając taki sekret o czyjejś przeszłości musiała zginąć. Motywem zabójstwa według detektywa mogła nie być chciwość, zazdrość czy temu podobne namiętności, ale "troska" o "dobre imię", aby nikt się nie dowiedział. Muszę przyznać, że jest to jeden z oryginalniejszych motywów zabójstw u Christie. 
    
      Galeria postaci, jaką poznajemy, jest wysoce oryginalna. Jest chociażby polityk, który permanentnie myśli, co ludzi powiedzą, jak tu się nikomu nie narazić, nie podpaść, a już szczególnie nie podpaść prasie. Jest też skazany za zabójstwo pani McGinty młody człowiek, który czeka na wykonanie wyroku śmierci i któremu specjalnie nie zależy na tym, aby Poirot rozwiązał zagadkę, chroniąc go tym samym przed szubienicą. Jest do tego tak antypatyczny, że nie można pojąć , jak to możliwe, że mógł się spodobać jakiejkolwiek kobiecie. Jest też inna bohaterka, Edna, pozornie wyjątkowo mało pociągająca, a jednak "mająca tyle seksapilu, żeby przyciągnąć uwagę dwóch mężczyzn."
Jak zwykle, jest sporo paradoksów, a zakończenie trudne do przewidzenia.
       Podczas czytania przypominała się moja znajoma, wielka plotkara, która bezustannie myśli o swojej reputacji, o tym, co ludzie myślą o sobie wzajemnie i o niej . Kiedyś zerwała z facetem , który miał niezbyt dobrą opinię, podobał jej się owszem i mało wierzyła w pogłoski o nim. Ale narazić się, że ludzie będą to źle postrzegać... już nie mogła. Obserwacje sa wiec ponadczasowe.

  
4/6


 

 

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Marcin Dziedzic, Magdalena Kicińska "Teraz`43.Losy"


 
       
Nie pisałam jeszcze o żadnym albumie. Ta książka - album mnie zachwyciła. Niesamowite fotografie. Absolutnie wyjątkowe. Całość jest nie tylko dla miłośników historii i dla mieszkańców Warszawy. zafascynować się nią może absolutnie każdy. Oglądamy montaże fotografii, przedstawiających Żydów, głównie z okresu II wojny, z Warszawy. Fotografie w większości przedstawiają ludzi i getto i zmontowane są ze współczesnymi zdjęciami tych samych miejsc.  Efekt jest fenomenalny. Autorem zdjęć współczesnych i montaży jest Marcin Dziedzic, Magdalena Kicińska napisała tekst.  Tytuł sugeruje, iż mowa jest o roku 1943, o powstaniu w gettcie , ale zakres podjętych tematów jest znacznie szerszy. Punktem wyjścia dla każdego rozdziału jest zdjęcie, będące montażem, tekst nawiązuje do zdjęcia, ale również jest jakby szerszy od niego. Są też zamieszczone dla porównania 2 kolejne zdjęcia, jedno autentyczne, dawne i drugie współczesne. Można więc porównać, jak powstało zdjęcie - montaż. Ze zorientowaniem się, która część jest dawna, a która współczesna, problemu nie ma żadnego. Poza jednym wyjątkiem fotografie dawne są czarno - białe, a współczesne  oczywiście kolorowe. Na wstępie jest rys historyczny, dotyczący Żydów w Warszawie,  dokładniejsza opowieść rozpoczyna się na początku XX wieku, a kończy na upadku powstania w gettcie. 


środa, 25 kwietnia 2018

Wojciech Chmielarz "Cienie"


    To moja druga książka Chmielarza, wcześniej czytałam "Przejęcie", o którym pisałam tutaj.  Nie podzielam zachwytu innych czytelników nad intrygą kryminalną z "Cieni", jest moim zdaniem niedorzeczna. Ale powieść ma sporą ilość innych plusów, bardzo mocnych i nadal uważam, że po Chmielarza sięgać warto.  

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Arlandur Indridason "Czarne powietrza" audiobook, czyta Andrzej Ferenc

Czarne powietrza - Audiobook (Książka audio MP3) do pobrania w całości w archiwum ZIP

  Oto kolejna melancholijna i mocno refleksyjna książka Islandczyka, jednego z moich ulubionych autorów kryminałów, pisałam o nim już kilkakrotnie. Jego znak rozpoznawczy, unikalny i wyjątkowy to taki sposób pisania, że czytelnik  coraz bardziej i bardziej współczuje ofiarom. Mało kto jest tak empatyczny, jak właśnie Indridason. On rozumie wszelkie ofiary. Czytając nie można pozostać obojętnym na zło, które zostało komuś wyrządzone.

sobota, 14 kwietnia 2018

Grzegorz Motyka "Wołyń` 43"

 
           
   
Grzegorz Motyka potrafi pisać o historii tak zajmująco, jakby czytało się powieść typu kryminał. Lektura tej właśnie pozycji pozwala lepiej zrozumieć współczesność, mowa bowiem jest nie tylko o Ukraińcach, ale i m. in. o chorwackich ustaszach, szkolonych przez OUN i o obecnej polityce polsko - ukraińskiej. "Wołyń` 43" powstał kilka lat po ukazaniu się wyśmienitej książki tego samego autora pt. "Od Rzezi Wołyńskiej do Akcji Wisła. Konflikt Polsko - Ukraiński 1943-1947", o której pisałam tutaj. W najnowszej książce autor uzupełnia poprzednią o nowe dowody i jeszcze szersze spojrzenie na całość wydarzeń. Uzupełnienie dotyczy też źródeł konfliktu i polskich akcji odwetowych. W przypisach podane są m. in. dokumenty OUN czy UPA z archiwów ukraińskich. Według mnie książkę mogą czytać zarówno znawcy tematu, jak też i osoby, których wiedza na ten temat jest minimalna lub nawet żadna.