Jak
co roku zrobiłam podsumowanie przeczytanych w roku ubiegłym książek. Brałam pod
uwagę zarówno książki – nowości wydawnicze, jak też i te, które zostały wydane
w latach ubiegłych, niekiedy nawet i 100 lat temu. Brałam pod uwagę po prostu
te książki, które przeczytałam w 2016r. bez względu na datę ich wydania. Nie
różnicowałam też gatunków literackich, o tytuł Książki Roku „konkurowały” więc
i powieści i reportaże, książki historyczne i inne. A o ocenie decydowało
jedynie to, jakie wrażenie zrobiła na mnie określona pozycja.
1. Witold
Szabłowski „Sprawiedliwi zdrajcy” – to opowieść o tym, jak w czasach koszmaru
można nie tylko zachować człowieczeństwo, ale i zachować się jak prawdziwy
bohater. Sprawiedliwi zdrajcy to ci Ukraińcy, którzy w trakcie rzezi na Wołyniu,
pomagali Polakom. Jest to wstrząsająca lektura na temat nadal mało znany,
przynajmniej dla mnie.
2. Javier
Marias „Tak się złe zaczyna” – kolejny już raz Marias jest w ścisłej czołówce
zestawienia. Dla mnie jest to absolutny mistrz powieści psychologicznej. Jego
analizy psychologiczne nie mają sobie równych.
3. Ryszard
Kapuściński „Podróże z Herodotem” – w ubiegłym roku odkryłam Kapuścińskiego na
nowo. Rzadko kiedy spotyka się autora, który kochałby ludzi, nie różnicował ich
pod względem narodowości, wyznania, czy też jakiegokolwiek innego kryterium,
który potrafił porozumieć się z każdym.
4. James
Herriot „To nie powinno się wydarzyć” – to rewelacyjne, pogodne , pełne humoru wspomnienia
człowieka, który kochał swoją pracę. Był weterynarzem na angielskiej wsi . Po
lekturze poprawa nastroju murowana.
5. Erich
Maria Remarque „Kochaj bliźniego swego” – to powieść z licznymi refleksjami o
życiu, ludziach i świecie, napisana przez człowieka, który przeżył dwie wojny i
emigrację i ma gigantyczne doświadczenie życiowe. Można z tego doświadczenia
czerpać czytając jego książki.
6. Piotr
Zychowicz „Żydzi” – Zychowicz nadal jest jednym z moich ulubionych publicystów
historycznych. Jak zwykle pisze szalenie ciekawie o rzeczach mało znanych . W
tym przypadku nie tylko on pisze, w tomie zawarte są bowiem nie tylko teksty jego
autorstwa , ale też i wywiady, jakie przeprowadzał z innymi historykami.
7. Sandor
Marai „Żar” – to przykład wnikliwości psychologicznej na poziomie Javiera Mariasa.
To książka właściwie bez akcji, ponad 90% stanowią wspomnienia i próby wyjaśnienia
pewnych wydarzeń.
8. Marcin
Wroński „Haiti” – kolejny już rok Marcin Wroński jest jednym z moich ulubionych
pisarzy kryminałów. „Haiti” jest spośród
przeczytanych w ubiegłym roku jego książek najgłębsza pod względem
psychologicznym i najciekawsza. A ponieważ
przeczytałam już wszystkie jego pozycje, czekam z niecierpliwością na coś
nowego.
9. Agata
Christie „Niedziela na wsi” – każdego roku czytam kilka pozycji Królowej
Kryminału i nie wiadomo dlaczego nigdy nie pomyślałam o niej podczas omawiania dziesiątki
najlepszych tytułów minionego roku.
10. Evzen
Bocek „Arystokratka w ukropie” – to rewelacyjna powieść humorystyczna. Nie ma
tam jakiejś super głębi, ale nie jest to wcale głupie, za to bardzo zabawne. To
opowieść o dziewczynie, która wraz z rodzicami , przybyła do Czech, aby jej
ojciec mógł objąć spadek - czyli zamek po przodkach arystokratach. I
cała rodzina zaczęła główkować, jak tu zarobić na turystach.
No
i wyróżniłabym oczywiście całą serię Lilian Jackson Braun „Kot, który…”, którą
sukcesywnie , tom po tomie, opisuję.
A
jak był w ubiegłych latach ?
W
2015r. pierwsza trójka to
1. Marcel
Proust „Strona Guermantes” czyli IV część „W poszukiwaniu straconego czasu”
2. Javier
Marias „Zakochania”
3. Henry
James „Dom na Placu Waszyngtona”
W
2014:
1. Javier
Marias „Twoja twarz jutro – trucizna, cień i pożegnanie”
2. Charlotte
Bronte „Dziwne losy Jane Eyre”
3. Piotr
Zychowicz „Obłęd 44”
A
w 2013:
1. Władysław
Szlengel „Poeta nieznany. Wybór wierszy”
2. Erich
Maria Remarque „Droga powrotna”
3. Joanna
Bator „Ciemno, prawie noc”