poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Susanne Lieder „Agatha Christie. Narodziny Królowej Kryminału” – audiobook, czyta Róża Cieślinska – Dziekiewicz

 

Książka może być dobra tylko i wyłącznie dla kogoś, kto naprawdę nic nie wie o Królowej Kryminału. Jest płyciutka. Susanne Lieder sięgnęła tylko do znanych pozycji o Christie, głównie do „Autobiografii” Agaty Christie i zrobiła taką kompilację. Ta biografia niewiele się różni od „Autobiografii. Przedstawione są powszechnie znane fakty z dzieciństwa i młodości Agaty. Nie ma refleksji nad tym, jak pewne zdarzenia wpłynęły na ukształtowanie się jej charakteru i jej samej jako pisarki. Pierwsze powieści są wspomniane, ale bardzo ogólnie, są raczej zasygnalizowane. Fascynującą biografię Christie napisał Jared Cade – „Agata Christie jedenaście zaginionych dni”, o której pisałam tutaj.

Kardynalnym błędem Susanne Lieder było całkowite pominięcie faktu zaginięcia pisarki w 1926r. na okres 11 dni. Wydarzenie to i ciąg innych wcześniejszych sytuacji Jared Cade uznał za kluczowe dla zrozumienia tej postaci. O zaginięciu powstał też film z Dustinem Hoffmanem i Venessą Redgrave.

Agata najprawdopodobniej nigdy nie pogodziła się z tym, że została porzucona przez męża, „zniknęła” krótko po śmierci matki i rozpadzie swojego małżeństwa. Uwidoczniły się wówczas kompleksy, lęk przed kolejnym porzuceniem. Echa tego wydarzenia widoczne są w twórczości, pisarka opisała sporo zdrad małżeńskich, udanych małżeństw z dłuższym stażem w jej twórczości właściwie nie ma. Wiele bohaterek jej książek jest bardzo przebojowych, towarzyskich, zabawowych, ale to jakby przeciwieństwo jej samej, może chciała po prostu taka być. Tak samo ciężko było jej się pogodzić z koniecznością sprzedaży rodzinnego domu, bohaterowie jej książek często też mierzą się z taką sytuacją, ale są wówczas bardziej racjonalni.

Susanne Lieder poszła po najmniejszej linii oporu, na końcu książki wspomniała, że Christie w „Autobiografii” nic nie wspomniała o tych 11 dniach, ona też więc zrobiła to samo. Musiałby sięgnąć do większej ilości źródeł i to chyba była istota problemu.

5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz